Kierwiński zapytany o akcję policji w domu Sakiewicza. Oto, co powiedział

Dodano:
Marcin Kierwiński, szef MSWiA Źródło: PAP / Radek Pietruszka
– Nie są prowadzone żadne działania wobec jakiejkolwiek stacji – twierdzi Marcin Kierwiński w rozmowie z dziennikarzem Republiki.

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny i prezes Telewizji Republika, poinformował w piątek, że w jego mieszkaniu pojawili się funkcjonariusze policji. Policja w wydanym komunikacie poinformowała, że "została powiadomiona, że w mieszkaniu pod tym adresem znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu".

O sytuację był pytany przez dziennikarza Republiki szef MSWiA Marcin Kierwiński. – Proszę przestać kłamać w tej sprawie. Jeszcze raz. Służby podejmują wszelkie działania zapewniające bezpieczeństwo, jeżeli zgłaszane są sytuacje, które mówią o bezpośrednim zagrożeniu, czy mienia, czy ludzi. Służby reagują – mówi minister spraw wewnętrznych i administracji.

– I raz jeszcze podkreślę, nie wiem ile razy mam to panu powiedzieć, że teza zawarta w pana pytaniu i teza, którą głosicie państwo non-stop od dwóch dni, to jest fake news. Nie prowadzone są żadne działania wobec jakiejkolwiek stacji. Wie pan, ma pan komunikat Komendy Stołecznej Policji, proszę się z nim zapoznać – mówił Kierwiński.

Polityk zapewnił, że żadnych działań przeciwko żadnej telewizji służby podległe MSWiA nie prowadzą. – Natomiast prowadzą, jeżeli już zgłaszane są jakiekolwiek informacje na temat zagrożenia dla jakiejkolwiek osoby, służby reagują i będą reagować. I tego może być pan pewien. Dziękuję – stwierdził.

Represje wobec Telewizji Republika?

Sam Sakiewicz pytany o to, czy odbiera to represje wobec Telewizji Republika, powiedział, że był to już 14 wypadek w ciągu 48 godzin. – Takie rewizje odbywają się w domach innych dziennikarzy, są też próby wejścia do redakcji Telewizji Republika. Trudno zatem odbierać to inaczej – dodał.

Dopytywany, czy łączy to z tym, że Zbigniew Ziobro, przebywający obecnie w USA, współpracuje z Telewizją Republika, wyjaśnił, że Zbigniew Ziobro jest komentatorem Telewizji Republika.

– Jeżeli chcą go szukać, to raczej powinni w Stanach Zjednoczonych, bo jest dość oczywiste, gdzie on się znajduje. Natomiast nie mogą go szukać, bo nie jest poszukiwany, przynajmniej za granicą. My też nie jesteśmy poszukiwani, w związku z tym wchodzą do nas pod pretekstem zagrożenia czyjegoś życia – mówił.

Tomasz Sakiewicz ocenił, że "na jakieś fejkowe maile mógłby się jeszcze ktoś nabrać, ale jeżeli jest ich bardzo dużo, mają podobny charakter, wychodzą z podobnych kont i władza wie o tym, na tyle, że wysyła to jako przykład fejków z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa do urzędników państwowych, to znaczy, że władza koordynuje tę akcję".

Dopytywany, czy Telewizja Republika zamierza podjąć jakieś kroki prawne po wymierzonych w nią akcjach, Tomasz Sakiewicz zwrócił uwagę na "napad na kobietę w cudzym mieszkaniu, skucie jej, porzucenie jej na ulicy, poturbowanie jej".

– Szkoda mi tych funkcjonariuszy policji, ponieważ to młodzi ludzie, którzy pewnie myśleli, że jeśli będą wykonywać brudną robotę, to zrobią karierę. Myślę jednak, że oni nie będą mogli pracować w policji – dodał.


Źródło: TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...